BKS remisuje ze Szczakowianką Jaworzno
Bielszczanie po raz 12 w tym sezonie podzielili się punktami z przeciwnikiem. Tym razem punkt z Bielska-Białej wywiozła Szczakowianka.
BKS Stal – Szczakowianka Jaworzno 1:1 (1:0)
Bramki: Gołąb 80' – Dylowicz 9'
BKS: Góra, Gęsikowski, Boczek, Rucki I (46. Czaicki), Suda, Schie, Antczak, Gołąb, Zdolski (75. Szopa), Wawrzyniak, Kocur (82. Pęszor)
Szczakowianka: Jeziorek, Stankiewicz, Dębowski, Dylowicz (74. Szkotak), Sierczyński (82. Chojnowski), Misztal, Jędrzejczyk, Łybyk (87. Mikołajczyk), Kondzielnik, Kozieł, Kmiecik (82. Biskup)
Żółte kartki: Antczak – Dębowski, Stankiewicz
W ostatnim meczu 24. kolejki III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal podejmował Szczakowiankę Jaworzno. W wyjściowym składzie bielszczan w porównaniu z ubiegłym spotkaniem nastąpiły aż trzy zmiany. Za Dariusza Ruckiego II od początku meczu grał Dawid Schie, za Marcina Czaickiego Akradiusz Gołąb, a Rafała Zielińskiego w bramce zastąpił Paweł Góra.
Niestety podobnie jak w Częstochowie w spotkaniu ze Skrą bielszczanie rozpoczęli od straty gola. W 9. minucie spotkania po dobrej kontrze na listę strzelców wpisał się Sebastian Dylowicz. Szczakowianka próbowała pójść za ciosem i cztery minuty później miała kolejną świetną okazję do zdobycia gola. Na szczęście dla BKS Józef Misztal będący sam na sam z Pawłem Górą nie trafił w bramkę. Gospodarze odpowiedzieli w 23. minucie, kiedy to na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Antczak. Piłka odbiła się jeszcze przed interweniującym Sławomirem Jeziorkiem i trafiła w słupek. W 40. minucie równie blisko bramki byli goście, a piłka po strzale Rafała Łybyka odbiła się od poprzeczki.
Po przerwie gra wyglądała dokładnie tak samo jak w pierwszej części gry. BKS atakował, a Szczakowianka starała się wyprowadzać kontrataki. W 56. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Marcin Kocur, a piłka po jego uderzeniu niemal nie złamała poprzeczki. Za przykładem Kocura szybko poszli kolejni piłkarze bialskiej Stali, ale choć jedne uderzenia były lepsze, a inne gorsze to wynik wciąż nie ulegał zmianie. Wreszcie na dziesięć minut przed końcem gospodarze pokonali Jeziorka. Z boku boiska dośrodkował Michał Suda, a piłkę do bramki skierował Arkadiusz Gołąb. Trener Marek Mandla najwyraźniej zadowolił się remisem, gdyż dwie minuty po wyrównującym golu zmienił Marcina Kocura, którego zastąpił Marcin Pęszor. Pozbawiony swojego najlepszego zawodnika w tym meczu BKS atakował do ostatniego gwizdka sędziego. Niestety bielszczanie nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i po raz 12 w tym sezonie podzielili się z rywalami punktami.







